Dokarmianie ptaków!

Łabędzie to ptaki wędrowne. Zimę spędzają na niezamarzających wodach obfitujących w pożywienie. Tradycyjne zimowiska łabędzi niemych, gatunku najliczniej występującego w Polsce, znajdują się na zachód od Polski (Niemcy, Dania, Holandia), a nowe – na południu (Węgry, Chorwacja, Słowenia, Włochy). W Polsce łabędzie zimują dopiero od kilkudziesięciu lat wzdłuż wybrzeża morskiego oraz w głębi kraju na nie zamarzniętych odcinkach rzek i innych zbiornikach wodnych. Naturalnym pokarmem łabędzi są rośliny porastające dno płytkich wód. Łabędzie nie zostawałyby na zimę w naszym kraju tak licznie, gdyby nie całoroczne ich dokarmianie przez ludzi.

Łabędzie od tysięcy lat przystosowane są do znoszenia trudnych warunków zimowych – zdrowy, dorosły ptak może przetrwać bez pożywienia nawet 4 tygodnie. Siedzi wtedy nieruchomo, by oszczędzać energię zgromadzoną w postaci grubej warstwy tłuszczu. Zimą w pierwszej kolejności giną ptaki osłabione i chore. A jedną z przyczyn osłabienia może być niewłaściwy pokarm, między innymi chleb, który jedzony przez kilka miesięcy, powoduje u ptaków schorzenia przewodu pokarmowego.

Łabędzie gromadzące się licznie na wodach Zatoki Gdańskiej, jaki i w innych miejscach, narażone są na:

1. zamarzanie i głodowanie w najcięższe zimy;

2. skażenie pływającymi po powierzchni wody produktami ropopochodnymi;

3. łatwo przenoszące się w tak dużych grupach ptasie choroby zakaźne.

Żeby zmniejszyć ryzyko ginięcia łabędzi w czasie zimy, trzeba skłaniać te ptaki do naturalnego dla nich wędrowania na zachód lub południe w poszukiwaniu cieplejszych i obfitszych w pokarm zimowisk. Można to osiągnąć nie karmiąc łabędzi poza okresem najcięższych mrozów. Karmiąc łabędzie jesienią powodujemy również zatrzymywanie się u nas ptaków ze wschodu, które są w trakcie wędrówki na zachodnie zimowiska.

Dokarmiaj łabędzie TYLKO W CZASIE BARDZO OSTREJ ZIMY. Wędrówka tych ptaków trwa do połowy grudnia, więc NIE ZATRZYMUJ ICH W DRODZE, wabiąc często wątpliwej jakości pokarmem. Dokarmiaj je zbożem oraz warzywami (surowymi lub gotowanymi bez soli, drobno pokrojonymi). Rozdrobniony CHLEB MOŻE BYĆ JEDYNIE KARMĄ UZUPEŁNIAJĄCĄ (nie może być wyschnięty ani spleśniały). Karmienie wyłącznie chlebem przez kilka zimowych miesięcy powoduje u łabędzi choroby układu pokarmowego, osłabienie, a w konsekwencji mniejszą odporność na choroby i zamarznięcie. Karmę należy wykładać w ilości, którą ptaki zjedzą natychmiast, by nie psuła się i nie zamarzała, bo taka szkodzi ptakom.

NIE DOKARMIAJ ŁABĘDZI WIOSNĄ, LATEM I JESIENIĄ, gdyż dość jest wtedy naturalnego pokarmu. Ptaki nauczone, że od człowieka można dostać pożywienie, będą się go domagać – nie z głodu czy braku naturalnego pokarmu, a z przyzwyczajenia do łatwiejszego zdobywania „darmowego” posiłku.

 

NIE ULEGAJ ŻEBRZĄCYM ŁABĘDZIOM!!!
Niech wiedzione instynktem lecą tam, gdzie jest dość naturalnego pokarmu, gdzie przezimują zdrowiej i bezpieczniej niż nad Zatoką Gdańską, czy w innych miejscach w Polsce. Zaoszczędź właściwej karmy dla łabędzi na dni największych mrozów i sztormów zimowych, gdy ptaki, te które zostaną, będą rzeczywiście potrzebować ludzkiej pomocy.

 

Przygotowanie:
dr Maria Wieloch, Stacja Ornitologiczna Muzeum i Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk, ul. Nadwiślańska 108, 80-680 Gdańsk 40, tel. 058 308 07 59, stornit@miiz.waw.pl

Wypowiadają się specjaliści! Zajrzyjmy i przyjmijmy do wiadomości!

http://www.otop.org.pl/porady/ptaki-zima/dokarmianie-labedzi/

 

Dokarmianie innych ptaków

Kiedy dokarmiać?

Dokarmianie należy rozpocząć już na początku października, aby przyzwyczaić ptaki do danego miejsca. Raz rozpoczętego dokarmiania nie wolno przerywać, nawet jeśli podczas odwilży ptaki będą się zjawiać przy karmniku mniej licznie, mając mniejsze problemy ze znalezieniem pożywienia w naturze. Dokarmianie należy kontynuować aż do początku kwietnia. Przedwiośnie jest dla wielu ptaków najtrudniejszym okresem, bo choć mrozy i śniegi ustąpiły, to nie pojawiły się jeszcze nowe rodzaje pokarmu, a zapasy starego są na wyczerpaniu. Ptaków nie wolno dokarmiać późną wiosną i latem, gdyż powinny wówczas karmić pisklęta wysokobiałkowym pokarmem owadzim i nie można ich uzależniać od tego, co znajdą w karmniku.

 

Czym dokarmiać ptaki?

Resztki kuchenne, które można podawać ptakom, o ile są świeże: bułka tarta, gotowane jarzyny, gotowane ziemniaki (niesolone!) i ich obierki, gotowany ryż, makaron i różne kasze, jabłka i gruszki (drobno pokrojone!) oraz ich obierki i ogryzki, łój, mięso (zarówno surowe, jak i gotowane, ale podawane w drobnych kawałkach), okruchy białego chleba, pestki (jabłek, gruszek, wiśni, czereśni, arbuzów i innych owoców lub warzyw), płatki owsiane, twaróg (pokruszony).

Produkty, które ptakom szkodzą: czarny chleb, resztki ciast, solone gotowane ziemniaki, solone mięsa i tłuszcze (w tym solona słonina), spleśniały chleb, stęchłe ziarno, suszone i soczyste owoce (w czasie ostrego mrozu), zepsute kasze, zjełczałe tłuszcze i słonina, zzieleniałe wędliny.

Jak dokarmiać sikory?

 

Sikory zasadniczo są ptakami owadożernymi, zimą jednak, gdy owadów brakuje, muszą sobie radzić inaczej. W wolnej przyrodzie przestawiają się więc na zupełnie inny pokarm – oleiste nasiona oraz... padlinę. Badania wykonane w Puszczy Białowieskiej dowiodły, że gatunkami ptaków najbardziej związanymi z padliną są kruki i sikory bogatki! Dlatego właśnie te ostatnie tak chętnie przylatują do wywieszanej przez ludzi słoniny – jest ona wyśmienitym substytutem padliny. Niestety, słonina dostępna w sklepach bardzo często jest solona, aby przedłużyć jej trwałość. Sikory, które zjadły solony pokarm, zapadają na choroby nerek, a wiele ich pada. Najlepiej podawać ptakom specjalnie dla nich przeznaczone mieszanki tłuszczowo-nasienne. Obecnie można je bez większych problemów kupić w sklepach zoologicznych. Osoby bardziej ambitne mogą samodzielnie przygotować taką mieszankę.

Jak samemu sporządzić mieszankę tłuszczowo-nasienną?

Składnikiem tłuszczowym jest zwykle łój wołowy, rzadziej barani lub koński. Można także stosować słoninę, co jednak podnosi cenę całego przedsięwzięcia. Pamiętaj, że tłuszcze w żadnym wypadku nie mogą być solone! Stosować można wszelkiego rodzaju nasiona, jednak ptaki najchętniej wyłuskują nasiona konopi i słonecznika (nie zapomnij ich wcześniej rozgnieść!). Można oczywiście użyć nasion tylko jednego gatunku, ale warto urozmaicić mieszankę, dosypując nieco nasion innych roślin oleistych, jak również pestek ogórka oraz ziaren kukurydzy i pszenicy. Dobrze jest też dodać nieco prosa i owoców szczeci pospolitej, gdyż mają one właściwości lecznicze, ułatwiające ptakom przyswajanie ciężkostrawnych tłuszczów. Tłuszcz z nasionami najczęściej miesza się w proporcjach 3 : 2, czyli dla sporządzenia 5 kg mieszanki potrzeba 3 kg tłuszczu i 2 kg nasion wraz z dodatkami. Zbyt dużo tłuszczu uczyni mieszankę mniej atrakcyjną dla ptaków. Zbyt mało z kolei spowoduje, że nasiona nie będą zlepiały się ze sobą. Tłuszcz należy roztopić w garnku, a następnie dosypać do niego nasiona i dokładnie wymieszać. Gotową, krzepnącą mieszankę przelewa się wprost do pojemników. Powinna być już na tyle stwardniała, by nasiona nie opadły na dno.

 

Cechy, którymi powinien charakteryzować się dobry karmnik dla ziarnojadów

Głęboko nasadzony daszek z szerokimi nawisami, chroniący karmę przed zalaniem przez deszcz i zasypaniem przez śnieg. Wysokie ranty, zabezpieczające karmę przed rozwianiem przez wiatr i rozrzuceniem przez żerujące ptaki. Przestronne otwory wlotowe, umożliwiające ptakom szybką ucieczkę (w linii prostej, bez konieczności omijania przeszkód!) w razie pojawienia się drapieżnika. Łatwo dostępne, a najlepiej wyjmowane dno, umożliwiające regularne czyszczenie. Nie wolno dopuścić, by w karmniku gromadziły się ptasie odchody i resztki psującego się pokarmu, gdyż ich przypadkowe zjedzenie przez ptaki może stać się przyczyną wielu groźnych chorób bakteryjnych i pasożytniczych. Brak elementów ruchomych, szklanych i błyszczących, które mogłyby odstraszać ptaki.

Zabezpieczenie karmników przed kotami

Powieś karmnik na drucie wysoko nad ziemią i z dala od powierzchni, z których kot mógłby na niego wskoczyć. Jeśli karmnik stoi na słupku, u jego podstawy posadź kolczastą roślinę, aby koty nie mogły się pod nim zaczajać. Lepsze są słupki metalowe, gdyż z powodu śliskiej powierzchni kot nie będzie w stanie się po nich wspiąć. Słupek drewniany można, tuż pod karmnikiem, obić 50-centymetrowym arkuszem blachy. W pobliżu karmnika powinny rosnąć cierniste krzewy, gdzie ptaki mogłyby się ukryć w razie ataku drapieżnika. Nie powinny one jednak rosnąć na tyle blisko, by skradające się do karmnika koty mogły je wykorzystać jako kryjówkę. Odpowiednia odległość to kilka metrów. W sprzedaży dostępne są ultradźwiękowe obroże dla kotów, mające ostrzegać ptaki. Możesz założyć takie urządzenie swojemu kotu, jednak ich skuteczność bywa różna. Najtrudniej zaś będzie przekonać do zakupu takiego wynalazku twoich sąsiadów. Rano i wieczorem trzymaj koty w zamknięciu, dając ptakom przynajmniej kilka godzin, podczas których będą mogły spokojnie żerować. Namów sąsiadów, by robili to samo.

Dariusz Graszka-Petrykowski
Tekst pochodzi z kwartalnika "PTAKI", nr 3/2008

Osobom zainteresowanym tematyką dokarmiania ptaków w szerszym zakresie polecamy Poradnik dokarmiania ptaków autorstwa K. Zadorożnego, który można pobrać ze strony Przemyskiego Towarzystwa Ornitologicznego